Zostawił motocykl na drodze ekspresowej. Gdy wrócił po kilku dniach, zdziwił się, że pojazd zniknął
Kornelo na grupie fb Motocykliści z Warszawy pisze "13 sierpnia zostawiłem motocykl Yamaha YBR 125 Custom, rej. WI2466, na trasie S8 kier. Katowice, zjazd nr 53 na Siestrzeń. Dzień później około 20tej sprawdzała go policja, ale nie sholowała. Dziś (19 sierpnia) już go nie ma."
Sprawdziliśmy, co mogło się z motocyklem zdarzyć.
Zadzwoniliśmy do GDDKiA, która zarządza drogą ekspresową S8. "My tego pojazdu nie zabraliśmy i nie bardzo moglibyśmy go zabrać, bo to cudza własność. Sprawdziliśmy nagrania z objazdu drogi i jeszcze 18 sierpnia ten motocykl stał." - mówi w rozmowie ewarszawa.pl Małgorzata Tarnowska, rzecznik GDDKiA w Warszawie. Tłumaczy również, że gdyby pojazd zagrażał bezpieczeństwu, GDDKiA nie usuwa go sama, a wysyła wniosek do policji. Policja wydaje decyzję usunięcia pojazdu, ale samym usunięciem pojazdu musiałby zająć się samorząd - bo to zadanie własne powiatu. Zazwyczaj robi to firma holownicza, która ma podpisaną umowę z właściwym starostwem powiatowym, i taki pojazd wywozi na wyznaczony parking strzeżony. Właściciel pojazdu (wg. tablicy rejestracyjnej) jest oczywiście o tym informowany. W tym przypadku tak się nie stało.
Wszystko więc wskazuje na to, że motocykl Kornelo został skradziony pomiędzy 18 a 19 sierpnia.
