"Co to za syreny, co się dzieje?" Nie każdy dostał ostrzeżenie
W mediach społecznościowych zawrzało.
Warszawiacy pytają na grupach sąsiedzkich, co się dzieje i dlaczego wyją syreny.
- Co to za syreny? Co się dzieje? - pytał mieszkaniec Bielan.
W poniedziałek większość osób dostała SMS ostrzegający o treści: "Uwaga. Jutro (21.07) w godzinach od 7:00 do 19:00 na terenie całego kraju odbędą się ćwiczenia systemu alarmowania z wykorzystaniem syren. Zachowaj spokój".
- Nic nie wiedziałem, bo do mnie żaden SMS nie przyszedł - tłumaczył mieszkaniec Warszawy, gdy internauci pytali, dlaczego nie czyta ostrzeżeń, które przychodzą w formie SMS.
Jak informuje gov.pl, alerty te są wysyłane automatycznie przez operatorów komórkowych na zlecenie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB) i trafiają tylko do osób, które w danym momencie przebywają na obszarze bezpośrednio zagrożonym. Powiadomienia są darmowe i docierają do wszystkich telefonów zalogowanych do stacji bazowych (masztów) znajdujących się na terenie objętym potencjalnym niebezpieczeństwem.
